Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że po 11 miesiącach 2025 r. produkcja budowlano-montażowa w firmach zatrudniających powyżej dziewięciu osób była jedynie o 0,4% wyższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej (rys. 1). Trudno jednak uznać to za satysfakcjonujący wynik, zwłaszcza w kontekście bardzo słabego 2024 r., kiedy produkcja budowlano-montażowa spadła aż o 6,7%

Ciężar fatalnego 2024 roku

Co istotne, w 2024 roku GUS odnotował ujemną dynamikę we wszystkich segmentach budownictwa. Produkcja budowlano-montażowa w przedsiębiorstwach zajmujących się budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej była o 6,7% niższa niż rok wcześniej. Jeszcze większe spadki dotknęły firmy wznoszące budynki (–7,3%) oraz wykonujące roboty specjalistyczne (–9,8%).

Budownictwo „różnych prędkości”

Na tle ogólnej stagnacji rok 2025 przyniósł wyraźne ożywienie jedynie w segmencie dotyczącym robót specjalistycznych. Po 11 miesiącach wzrost produkcji w tym obszarze sięgnął 9,4%. Dotyczyło to przede wszystkim robót wykończeniowych, instalacyjnych oraz prac przygotowawczych pod planowane inwestycje.
Pozostałe segmenty budownictwa z dołka jednak nie wyszły. Po 11 miesiącach przedsiębiorstwa zajmujące się wznoszeniem budynków odnotowały spadek produkcji budowlano-montażowej o 3%, a firmy realizujące obiekty inżynierii lądowej i wodnej – o 2,6%.
Zjawisko to trafnie można opisać za pomocą określenia „budownictwa różnych prędkości”. Listopadowe dane GUS pokazały bowiem, że budownictwo specjalistyczne wyraźnie przyspieszyło (+3,8% m/m), podczas gdy segment inżynieryjny pogrążył się w recesji (–5,4%).

Infrastruktura największym rozczarowaniem roku

To właśnie segment infrastrukturalny – obejmujący drogi, mosty, linie kolejowe oraz rurociągi – był w ocenie wielu ekspertów największym rozczarowaniem minionego roku. Brak wyraźnego ożywienia inwestycji publicznych przełożył się na utrzymującą się słabość tej części rynku.

Kubatura i mieszkaniówka: kruche fundamenty ożywienia

Pod koniec roku GUS zasygnalizował wzrost wartości produkcji budowlano-montażowej w budownictwie kubaturowym o 2,6% m/m. Jednak cały 2025 r. segment ten najprawdopodobniej zakończył na minusie. Nie było to zaskoczeniem, biorąc pod uwagę wyraźny spadek aktywności inwestycyjnej deweloperów.
W ciągu 11 miesięcy 2025 r. deweloperzy rozpoczęli budowę ok. 120,9 tys. mieszkań, czyli blisko o 16% mniej niż rok wcześniej (rys. 2). Jeszcze bardziej niepokojąco wyglądają dane dotyczące pozwoleń na budowę, które pokazują przyszły potencjał rynku. Liczba mieszkań objętych pozwoleniami skurczyła się aż o 20%.

Inwestorzy indywidualni ostrożnie wracają na rynek

Źródłem umiarkowanego optymizmu pozostaje wzrost aktywności inwestorów indywidualnych, czemu sprzyjała stabilizacja cen materiałów budowlanych. GUS odnotował, że w ciągu 11 miesięcy 2025 r. rozpoczęto budowę ok. 74,9 tys. mieszkań, głównie domów jednorodzinnych. Oznacza to wzrost o 2% w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego (rys. 2).
Równocześnie o 8% wzrosła liczba mieszkań objętych pozwoleniami na budowę. Mimo tych pozytywnych sygnałów budownictwo jednorodzinne wciąż z trudem wychodzi z głębokiego dołka, w który wpadło w 2023 r.