Budownictwo od lat zmaga się z nieefektywnością tradycyjnych metod zarządzania. W świecie, gdzie zmienność procesów jest codziennością, coraz większe znaczenie zyskuje metodyczne podejście do procedowania inwestycji. To nowa perspektywa dla praktyków, którzy chcą zarządzać budową w sposób aktywny, precyzyjny i dostosowany do realiów placu budowy.
Jakim przymiotnikiem najlepiej określić metody procedowania inwestycji budowlanych, które od kilkudziesięciu lat propagowane są przez światowych naukowców, a od ponad dekady stały się fundamentem działalności Project Production Institute. „Naukowe” wydaje się zbyt odległe od praktyki budowlanej, dlatego lepiej pozostać przy określeniu „metodyczne”. Nie chodzi tu bowiem o estetykę języka, lecz o merytoryczne treści, wpisujące się w nurt analiz procesów gospodarczych rozwijany od czasów Fredericka Taylora. Nurt ten kształtował się równolegle do podejścia polegającego na budowaniu hierarchii przez ludzi, którzy zarządzają nieefektywnie, nie tworzą żadnej wartości, a przecież planują pracę innych, lepiej zorientowanych.
Zarządzanie tradycyjne
Tradycyjne zarządzanie inwestycjami często sprowadza się do tworzenia w klimatyzowanych biurach planów i prognoz, które dezaktualizują się już w momencie wydruku. Tymczasem metodyczne podejście zakłada aktywne reagowanie na zmienność procesów – bezpośrednio na placach budów i w biurach projektowych. Pierwszą i podstawową różnicą jest inna organizacja i inne zestawienie elementów innowacyjnego systemu, ukierunkowanego na efektywne i rentowne procedowanie (rys. 1).
Wydanie:
BUDUJ Z GŁOWĄ
Magazyn branżowy nr 2/26