Wykorzystanie na budowie nowoczesnego, dostosowanego do określonych prac specjalistycznego sprzętu sprawia, że coraz rzadziej robotnik musi dźwigać na swoich barkach materiał do wbudowania. Podnośniki, przenośniki, wózki elektryczne i spalinowe, dźwigi i żurawie dostarczą dachówkę, pustaki, stolarkę okienną i drzwiową, etc., etc. pod sam nos pracownika, oszczędzając jego czas i siły. Wiemy jednak doskonale, że nie we wszystkich pracach da się wykorzystać sprzęt, a materiał sam z siebie "nie wbuduje się" w obiekt. Do tego, chcąc nie chcąc, potrzeba siły fizycznej i zdolności fachowca. Ilość "przerzuconego" na budowie towaru, a zwłaszcza jego ciężar, pozostawiają na organizmie człowieka ślad w postaci nadwyrężeń, skrzywień, bólów mięśniowo-stawowych. Nadmiernie obciążone mięśnie, stawy, kręgosłup w końcu nie wytrzymują, co kończy się chorobami i absencją w pracy. Środki przeciwbólowe, blokady, to tylko półśrodki. Rehabilitacja - masaże, krioterapia, hydroterapia, laseroterapia, itd. wymaga czasu i może, ale wcale nie musi, do końca pomóc, a kontuzję łatwo odnowić.

A gdyby ułatwić sobie pracę, odciążając mięśnie i stawy? Wspomóc się "zbroją-pancerzem" i zostać "Iron Manem"? Jeżeli ktoś nie oglądał filmu, to: tytułowy