W BzG 3/2025 przedstawiłem metodę „taktowania” produkcji budowlanej. Dla przypomnienia: polega ona na właściwym podziale na sekcje, ułożeniu czasu pracy poszczególnych branż, poziomowaniu zadań oraz dopasowaniu czasu trwania robót, tak by osiągnąć płynność wspólnych taktów. Tym razem opiszę praktyczne zastosowanie tego przepływu z punktu widzenia finansowania inwestycji. Punktem wyjścia będzie rachunkowość, ale rozumiana inaczej niż ta, którą znamy z tradycyjnych procesów budowlanych. Omawiana metoda rozliczania finansowego to tzw. szczupła rachunkowość (lean accounting).

Wypada zaznaczyć, że nie zajmuję się zawodowo tradycyjną rachunkowością. W tym opracowaniu chciałbym jednak skoncentrować się na próbie zestawienia podejścia klasycznego z podejściem „szczupłym” traktowanym jako uzupełnienie i realizowanym w formie nakładki lean. Każdy z tych sposobów ma swoje konkretne zastosowania. Najlepiej jednak użyć ich łącznie, bo wtedy będzie większa szansa na podniesienie efektywności przepływów finansowych inwestycji budowlanej.

Nie tylko na świecie, ale także w Polsce istnieje wiele publikacji na temat szczupłej rachunkowości. Jedną z najbardziej wartościowych pozycji jest książka z 2013 r., pod redakcją Ireny Sobańskiej, emerytowanej kierowniczki Wydziału Rachunkowości Uniwersytetu Łódzkiego. Jest to pierwsza w Polsce praca, w której w kompleksowy sposób przedstawiono zagadnienie lean accounting w procesach gospodarczych. Choć skoncentrowano się głównie na procesach produkcyjnych i usługowych, szczupłą rachunkowość można zastosować we wszystkich innych branżach, także w budownictwie.