W poprzednim numerze „BzG” znalazł się mój tekst dotyczący badania sytuacji ekonomicznej wykonawcy za pomocą warunku udziału w postępowaniu odnoszącego się do wysokości przychodów. Wspominałem tam, że istnieją także inne narzędzia oceny wykonawcy w tym zakresie, choć rzadziej stosowane. Ba, jedno z takich narzędzi wymienione jest nawet wprost w ustawie Pzp – w art. 22c ust. 1 pkt 2 znajdziemy odwołanie do „informacji na temat (…) rocznych sprawozdań finansowych wykazujących, w szczególności stosunek aktywów i zobowiązań” (identycznie zresztą w nowej ustawie, gdzie dodano jedynie, że zamawiający musi określić „przejrzyste i obiektywne metody i kryteria” oceny takich dokumentów[1], uwzględniając w ten sposób stanowisko doktryny na gruncie obecnych przepisów). Ów stosunek aktywów do zobowiązań (jeśli brać te wielkości ogółem) w analizie sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstw jest jednak rzadko używany – choć brany pod uwagę jest wskaźnik odwrotny (stosunek zobowiązań do aktywów), który wskazuje poziom zadłużenia majątku przedsiębiorstwa. Nie ulega jednak wątpliwości, że metody analizy wskaźnikowej (zwłaszcza modele agregujące liczne wskaźniki) są dość dobrym narzędziem dla oceny wiarygodności ekonomicznej przedsiębiorstwa. Jednak w warunkach zamówień publicznych takie rozwiązania bywają dość mało użyteczne. Powodów jest kilka.

Przede wszystkim, chociaż w literaturze fachowej wskazuje się często optymalne wartości zarówno poszczególnych wskaźników, jak i rozbudowanych modeli, występują