Pracując w branży konserwatorskiej trzeba łączyć wiedzę z różnych dziedzin: budownictwa, bhp przy robotach budowlanych, technik i technologii konserwatorskich. Na przykład przy konserwacji kamienia (piaskowiec, marmur) jest zakaz stosowania spoin zawierających cement, a wykonywanie otworów, które mogą osłabić jakiś fragment i spowodują jego pęknięcie – jest zazwyczaj uznawane za czyn niedozwolony w ustawie o ochronie zabytków i kodeksie karnym – niszczenie zabytku. Używając przenośni – w tej dziedzinie „stąpa się po kruchym lodzie odpowiedzialności kodeksowej”. Przy obiektach sakralnych przydaje się z kolei orientacja w wymaganiach różnych religii i wyznań.

Kościoły, świątynie, cmentarze

Zacznijmy od świątyń i kościołów – i nie jest łatwo. Według GUS-u w Polsce zarejestrowanych jest 191 kościołów i związków wyznaniowych, ale posiadających liczące się zabytki – tylko kilka. Kosztorysant powinien znać zasady konsekracji obiektów kultu i zasady poruszania się w nich. Inaczej w kościele rzymskokatolickim, inaczej w cerkwi prawosławnej czy greckokatolickiej, jeszcze inaczej w zborze lub na cmentarzu żydowskim albo w synagodze, czy w meczecie. Za każdym razem obowiązują zasady realizacji zaplecza budowlanego i przyłączy elektrycznych (aby przeciążone przyłącze nie zaczęło się palić) oraz obostrzenia dotyczące prowadzenia robót budowlanych z użyciem narzędzi mogących wywołać iskrzenie (powinny być hermetycznie zamknięte – jak pokazał przykład spalenia się dachu katedry Notre Dame w Paryżu). Są także zasady poruszania się w rejonie centrum świątyń lub kościołów, a szczególnie w cerkwiach i za ikonostasem. 

Cerkiew Prawosławna w Pielgrzymce Fot. autor

Obecna Cerkiew Prawosławna w Pielgrzymce pochodzi z lat 1870-1872. Pierwsza została wybudowana tu ok. roku 1580

Przejdźmy do cerkwi drewnianych, których na południu naszego kraju jest bardzo dużo, a to za sprawą C.K. Austrii i utworzonego królestwa Galicji i Lodomerii. Mieszkańcy tych terenów występowali o zgody na budowę nowych cerkwi prawosławnych lub unickich. Władze w Wiedniu wyszły z założenia, że jeśli dadzą zezwolenie na drewniane świątynie to i tak za sto lat ich nie będzie, bo drewniane konstrukcje tak długo nie istnieją. Zaborca nie przewidział jednak, że ludność tutaj zamieszkała ma większą wiedzę o drewnie niż urzędnicy w Wiedniu. Dość powiedzieć, że drewno było pozyskiwane z lasów podczas największych mrozów, specjalnie selekcjonowane, suszone przez kilka lat na wolnym powietrzu i przede wszystkim – było to drewno modrzewiowe lub jodłowe. Po wybudowaniu cerkwi drewno zapuszczane było surową ropą naftową z naturalnych, płytkich kopanek, występującą na tych terenach. Używano tylko ropy o zielonkawym zabarwieniu. I tak najstarsze obiekty przetrwały ponad dwieście lat. Zasadą jest, że w cerkwiach przez diakońskie wrota (boczne w ikonostasie) mogą przechodzić tylko mężczyźni za pozwoleniem popa. Przez carskie wrota może przechodzić tylko kapłan podczas sprawowania liturgii. Żadna kobieta nie może wejść za ikonostas. 

Ikonostas Fot. autor

Ikonostas w cerkwi greckokatolickiej (unickiej) p.w. św. św. Kosmy i Damiana we wsi Bartne

Zasady budowy i odbudowy kościołów rzymsko-katolickich podlegają pod specjalne prawa kanoniczne. Jeśli budowla kościoła jest zniszczona lub uszkodzona w ponad 30% jej kubatury, to po odbudowie musi nastąpić ponowna konsekracja świątyni. 

Widok ohelu na cmentarzu żydowskim w Gorlicach – stan przed i po renowacji

Nagrobki rabinów zabezpieczone na czas robót remontowych

Cmentarze wyznaniowe również obwarowane są ograniczeniami dla wiernych oraz odwiedzających nekropolie. Na przykład jedna z zasad Talmudu dotyczy przynoszenia na cmentarz i zakaz ponownego wynoszenia z niego czegokolwiek (np. kwiatów, kamieni, macew itp.). I tak trawa po skoszeniu musi pozostać na terenie cmentarza. Jeśli prowadzone są roboty budowlane wewnątrz cmentarza i powstaje gruz, to za zezwoleniem rabina można go usunąć, lecz należy zakopać w ziemi na głębokości ok. 60 cm w miejscu, w którym nie będzie on do niczego przydatny (np. jako podbudowa pod drogę, gruz pod posadzką itp.). Na cmentarz mogą przybyć mężczyźni tylko w nakryciu głowy – ważna zasada dla budowlańców, którzy wówczas muszą chodzić w kaskach zamiast w jarmułce. Obowiązuje również zakaz stosowania oprysków i używania środków chwastobójczych ze względów religijnych. 

Powyższe przykłady pokazują różnorodność zabytków, z którymi spotykamy się na co dzień nie mając świadomości, że podejmowanie jakichkolwiek czynności i prac oparte jest na pozwoleniach władz konserwatorskich. 

WARTO WIEDZIEĆ

Renowacja zabytków stanowi odrębny dział budownictwa, a firmy produkujące specjalistyczne materiały do ich ochrony co roku wprowadzają nowe wyroby. Należy podkreślić, że polska wiedza w zakresie ochrony zabytków i archeologii nie odstaje od wiedzy i rozwiązań innych państw. Mamy stałe misje archeologiczne w różnych częściach świata, a nasi naukowcy są cenionymi fachowcami. W latach 1950-2020 działało państwowe przedsiębiorstwo „Pracownie Konserwacji Zabytków”, które ratowało zabytki w terenie, a także tworzyło opracowania projektowe, inwentaryzacje i prowadziło badania naukowe. Zachowało się wiele dokumentacji, a przede wszystkim opracowano odpowiednie katalogi nakładów robocizny i materiałów dla potrzeb rozliczeń finansowych i normowania pracy.
Obecnie na rynku krajowym działa wiele przedsiębiorstw i firm zajmujących się konserwacją zabytków, które korzystają z bazy normatywnej opracowanej dla PP PKZ-ów (więcej o KNR-ach do kosztorysowania robót konserwatorskich w artykule „Kosztorysowanie robót w obiektach zabytkowych”).

Wiedza o dawnych metodach budowania

Przy kosztorysowaniu robót budowlanych w obiektach zabytkowych wymagana jest wiedza o sposobach budownictwa i konstrukcjach budowlanych sprzed 100 lat i więcej. Aby zobrazować, czym grozi jej brak, opowiem o wypadku, który wydarzył się w jednym z b. miast wojewódzkich. W ponad stuletnim, parterowym i podpiwniczonym budynku mieszkalnym wydzielono z dużego pokoju dwa pomieszczenia. W jednym urządzono łazienkę z WC, a w drugim pokój. Oddzielono te pomieszczenia ścianką działową na podwalinie drewnianej położonej na podłodze. W łazience wykuto otwór w stropie łukowym nad piwnicą w celu przeprowadzenia od muszli klozetowej odpływu z rury kanalizacyjnej PVC śr. 110 mm. Ponieważ w budynku mieszkały dwie rodziny, skonfliktowane ze sobą, to nie dokonywały bieżących remontów chociażby wymiany przerdzewiałych rynien i uszkodzonych rur spustowych. Po zakończonych robotach adaptacyjnych, po kilku sezonach i intensywnych ulewach, któregoś dnia starsza pani mieszkająca w zaadaptowanej przestrzeni weszła do łazienki i zobaczyła, że podłoga zaczyna się zapadać. Wyszła i przeszła do sąsiadującego pokoju, aby zadzwonić do rodziny i w tym momencie cały strop runął do przestrzeni piwnicznej razem z nią. W piwnicy znajdowały się różne materace, pudła z ubraniami itp., które zamortyzowały jej upadek. W powietrzu wisiała oparta na ścianach wzdłużnych ścianka działowa. 

Przyczyną zawalenia się stropu była nieznajomość jego zasad konstrukcji. Rura kanalizacyjna przecięła strop w najmniej odpowiednim miejscu, czyli w pocienionej części sklepienia, w najwyższym punkcie łuku. Mechanizm uwalniający katastrofę budowlaną nie zadziałałby, gdyby nie brak remontów orynnowania i odprowadzenia wody opadowej z otoczenia obiektu. Woda wnikająca w ziemię wokół budynku spowodowała rozmoknięcie podłoża pod kamiennymi ławami fundamentowymi, co spowodowało minimalne wychylenie się ścian fundamentowych. W wyniku tego zjawiska zostało utracone stabilne oparcie stropu na ścianach i pod wpływem własnego ciężaru w szczycie łuku nastąpiło pęknięcie i destrukcja. Dodać należy, że starszej pani nic się nie stało, ani żadnemu z mieszkańców tego domu.